Balerinka - co to takiego   40 lat Balerinki   Zdjęcia - galeria   Popis podsumowujący   Prasa o Balerince
  Osiągnięcia - referencje   Rady dla rodziców   Czesne i regulamin   Kontakt
  Strona główna


logo

„Balerinka" z tradycjami

Przedmieście Świdnickie: Dzieci lubią tu przychodzić

„Balerinka" z tradycjami

Bogatymi i pięknymi tradycjami może poszczycić się Dziecięce Studium Baletowe „Balerinka". Ponad 42 lata temu, stworzyła go Zofia Mikosz-Maszyńska, wybitny pedagog i choreograf. Dziś zespołem kieruje Ewa Miedzińska, córka nieżyjącej już założycielki. W prowadzeniu zajęć wspomaga ją córka Maria z mężem Damianem Białeckim. Jesteśmy prywatną firmą rodzinny, ale nie nastawiamy się wyłącznie na komercję i konsumpcje, jak czynią to inne szkoty tańca zastrzega się właścicielka zespołu. Nie pobieramy wygórowanych stawek za czesne. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że w dzisiejszych czasach ludziom trudno jest związać koniec z końcem. Niestety, nas również dopadły pewne kłopoty finansowo.

Taniec i podatki

W ubiegłym roku, miasto po raz pierwszy upomniało się o prawie 4 tys. podatku od nieruchomości. Na szczęście, na nasz wniosek, połowę tej kwoty umorzono Dzięki temu nie musieliśmy podnosić czesnego. Mam jednak obawy, że od września nam również będzie trudno poradzić sobie z rozwiązaniem problemów finansowych i będziemy musieli podnieść opłatę za zajęcia ubolewa właścicielka DSB. Dziecięce Studium Baletowe „Balerinka" ma swoją siedzibę przy ul. Tęczowej 20. W sali baletowej z lustrami i drążkami, o powierzchni prawie 230 metrów, dziewczęta mają doskonale warunki do opanowania różnych technik tanecznych. W sali zainstalowana jest również kamera, która umożliwia rodzicom, przebywającym w szatni, obserwację lekcji. Dzieci, w zależności od wieku, stopniowo poznają tańce klasyczne (balet) i nowoczesne. Uczą się kroków krakowiaka, oberka i mazura oraz robienia szpagatów. Program przewiduje tak/e zajęcia z rytmiki, umuzykalniające, zabawy taneczne i muzykoterapię. W ramach dodatkowych przedsięwzięć uczniowie mogą brać udział w zajęciach jazdy figurowej na łyżwach, a podczas wakacji w letnich warsztatach artystycznych. Na zakończenie każdego roku szkolnego, wychowankowie „Balerinki" przygotowują widowisko baletowe. Znaczna część tych przedstawień wystawiana była później na wojewódzkich przeglądach szkolnych zespołów artystycznych Uczniowie pani Ewy wielokrotnie zdobywali na nich najwyższe laury, m.in. za widowiska pt. „Chodź człowieku, coś ci opowiem", „Obrazek polski" „Wiosna na Dolnym Śląsku" „Zimowy sen" czy też „Górnośląskie igraszki".

Popularyzują polski folklor

Do studium baletowego przy ul. Tęczowej aktualnie uczęszcza ponad 50 dzieci w wieku od 3 do 12 lat Ewa Miedzinska, kierownik pedagogiczny i artystyczny „Balerinki" dodaje, że w jej placówce, podobnie jak przed czterdziestu laty. panuje rodzinna, przyjacielska atmosfera. Między uczniami nie ma niezdrowej rywalizacji. Nie ma atmosfery gwiazdorstwa. Program edukacji artystycznej, którego autorką jest pani Ewa, odrzuca sukces jako cel nadrzędny kształcenia dzieci. Nie konkursy, eliminacje i wojaże są argumentem na rzecz uczestnictwa dzieci w zajęciach, lecz możliwość przeżycia niezwykłej przygody, wyżycia się i rozwoju. Mali tancerze podczas zajęć poznają, tańce narodowe, regionalne i nowoczesne. Nigdy nie są jednak narażeni na zbyt duży wysiłek fizyczny i psychiczny.

Naszych wychowanków uczymy także patriotyzmu. W dzisiejszych czasach powszechnej amerykanizacji jest to wręcz konieczne. Nie robimy tego jednak w nachalny sposób. Nie agitujemy i nie przekonujemy, że Polska jest pępkiem świata. Staramy się za to. aby w naszym repertuarze było jak najwięcej polskich akcentów regionalnych twierdzi Ewa Miedzińska.

Ryszard Mulek

W sali baletowej „Balerinki" matę tancerki mają doskonale warunki do opanowania rożnych tańców



Designed by Jojo 2004