Balerinka - co to takiego   40 lat Balerinki   Zdjęcia - galeria   Popis podsumowujący   Prasa o Balerince
  Osiągnięcia - referencje   Rady dla rodziców   Czesne i regulamin   Kontakt
  Strona główna


logo

Szkoła wdzięku

Taniec i muzyka rozwijają wrażliwość, a połączone z piosenką są dla dzieci źródłem radości - napisano na cenzurce popularnego dziecięcego studium baletowego.

Wrocławska „Balerinka" została założona w 1962 roku przez Zofię Mikosz-Maszyńską. Ona też prowadziła studium przez wiele lat. Obecnie szkolą kieruje jej córka Ewa Miedzińska, która wymarzyła sobie, że rodzinny interes przejmą jej dwie córki.

W studium przez cztery lata dzieci uczą się tańca ludowego, klasycznego, charakterystycznego, nowoczesnego. Dzieci dwa razy w tygodniu ćwiczą przez godzinę. Ważne są autentyczność i pokazywanie emocji - uważa Ewa Miedzińska. - Przed maluchami nie można niczego ukrywać, udawać, grać. Trzeba uczyć je tolerancji, akceptowania ludzi z różnymi wadami i zaletami. Żal było rozstać się z wyrośniętymi 15 - 16-latkami - mówi Ewa Miedzińska. – One same źle się czują na scenie wśród smukłych ośmiolatek i rezygnują. Z tego powodu w tym roku po raz pierwszy specjalnie dla nich będą prowadzone zajęcia tańca Jazzowego. Zostaną w studium, z osobami, które lubią. Dziewczyny były bardzo zadowolone z takiej możliwości. Chcą tańczyć, ładnie się ruszać, a disco polo ich Inie interesuje. Pani Ewa jest zachwycona nowym lokalem przy ul. Tęczowej . Otrzymała go poza przetargiem, dzięki Zarządowi Miasta. W ubiegłym roku szkoła dostała nagrodę na Wojewódzkim Przeglądzie Zespołów Artystycznych Dzieci i Młodzieży Szkolnej. Proszę zobaczyć - pani Ewa pokazuje zdjęcia.

Dziewczynki były ubrane w białe trykoty, spódniczki w kolorowe kwiaty, na szyi miały czerwone korale, a włosy upięłam im w koczki. Nie był to tradycyjny strój ludowy, ale raczej stylizacja na ludowość. Bardzo podobały się ich kostiumy. Dzieci zaakceptowały piękne, nie znane nieraz krakowiaki w wykonaniu orkiestry. Pytały tylko czy muszą nosić „głupie wianki". Obiecałam, że będą wyglądały pięknie, spodobają się samym sobie, a z wianków zrezygnujemy. W niewielkim pokoju pani Ewy. Jeszcze nie umeblowanym, na parapetach piętrzą się albumy z dokumentacją działalności zespołu, z setkami zdjęć. - Na razie muszę sprowadzić drążki i lustra, poprzynosić część rzeczy zespołu z domu - mówi pani Ewa - Pokój na zapleczu urządzę na końcu. Najważniejsze, żeby dzieci miary miejsce do ćwiczeń. One tutaj bawią się. Nie zmuszam ich do wielogodzinnych ćwiczeń w puentach. Nie chcę katować dzieci i zniechęcać ich do tańca. Celem studium, i oczywiście moim. Jest aby dziewczynki poruszały się z gracją, potrafiły tańczyć, rozwijały swoją wyobraźnię 1 w przyszłości Jak najlepiej wspominały szkołę. Pytana o swoją dewizę Ewa Miedzińska chwilę się zastanawia: Kiedy kończyłam szkołę podstawową dostałam od mojej polonistki, pani Danuty Kulisiewlcz, albumik ze strofami Goethego: „Nie każdy woli banalne ścieżyny. Pająk buduje lotne pajęczyny" i myślę, że takie jest moje życie.

AGNIESZKA GORANIN

Na zdjęciu: Ewa Miedzińska. obecna szefowa studium „Balerinka", kiedyś uczennica studium.



Designed by Jojo 2004